Nawożenie kukurydzy – jak uniknąć błędów już na starcie?
Wysoki potencjał plonowania kukurydzy można wykorzystać tylko wtedy, gdy rośliny od początku mają zapewnione odpowiednie warunki wzrostu. O powodzeniu uprawy często decydują pierwsze tygodnie po siewie, dlatego strategia nawożenia powinna być przemyślana i dostosowana zarówno do zasobności gleby, jak i potrzeb roślin. Aby była ona efektywna, niezbędny jest właściwie uregulowany odczyn gleby. Zbyt niskie pH ogranicza dostępność składników pokarmowych, pogarszając tym samym warunki rozwoju młodych roślin.
Spośród trzech podstawowych składników pokarmowych (NPK) kukurydza pobiera najwięcej potasu i azotu, a mniej fosforu. Wymaga również większej niż inne rośliny dostępności wapnia i magnezu. O wysokości plonu decyduje także odpowiednie zaopatrzenie roślin w mikroelementy – przede wszystkim cynk, miedź i bor, natomiast na stanowiskach o pH powyżej 6,5 także mangan.
Azot pozostaje najważniejszym składnikiem plonotwórczym, jednak jego stosowanie wymaga rozwagi. Zarówno niedobór, jak i nadmiar tego składnika mogą negatywnie wpłynąć na rozwój kukurydzy. Azot w uprawie kukurydzy, niezależnie od przeznaczenia uprawy, można zastosować w całości przed siewem ziarna – taka strategia zyskuje coraz więcej zwolenników. Dawkę azotu można również podzielić na dwie części, tj. 70% dawki zastosować przedsiewnie, a pozostałe 30% pogłównie, najpóźniej do fazy 4-8 liści kukurydzy. Zapotrzebowanie na ten pierwiastek w początkowych fazach wzrostu kukurydzy jest niewielkie. Od fazy 6-8 liści rośnie tempo wzrostu roślin, a tym samym zwiększa się intensywność pobierania składników pokarmowych, w tym azotu. Ważne jest więc, aby właśnie w tym okresie rośliny miały do dyspozycji niezbędne im składniki.
Pierwiastkiem pobieranym w największej ilości przez łan kukurydzy i przez większą część okresu wegetacji jest potas. Okres jego intensywnego pobierania rozpoczyna się od fazy 4–6 liści i trwa do pełni wykształcenia wiechy. Jeśli w tym okresie występuje susza, a nawóz został podany pogłównie, często dochodzi do niedoboru tego składnika. Aplikacja nawozu przedsiewnie i wymieszanie go z glebą zapewnia bardziej równomierny i stały dostęp do potasu. Dodatkowo składnik ten reguluje gospodarkę wodną roślin – dzięki temu skuteczniej pobierają one wodę z gleby, szczególnie w okresach suszy. Składnik ten najlepiej dostarczyć przed siewem, jesienią lub wiosną, a następnie wymieszać z glebą.
Istotne znaczenie ma również odpowiednie zaopatrzenie gleby w fosfor. Kukurydza jest bardzo wrażliwa na jego niedobór, zwłaszcza we wczesnych fazach rozwojowych. Objawia się on czerwono-fioletowymi przebarwieniami liści, a nawet całych pędów nadziemnych. Niedobór fosforu powoduje również zahamowanie wzrostu i strzelisty pokrój roślin, z wyprostowanymi liśćmi. Przebarwienia są jednak objawem wtórnym – pierwotnym problemem jest redukcja systemu korzeniowego spowodowana zahamowaniem wzrostu korzeni. Zmniejsza to potencjał roślin do pobierania wszystkich składników pokarmowych, a tym samym może znacząco ograniczać plon.
Rozwiązaniem pozwalającym na bardziej precyzyjne i oszczędne odżywianie roślin fosforem i azotem jest stosowanie nawożenia startowego „pod korzeń”. Polega ono na podaniu nawozu redlicami około 5 cm obok oraz około 5 cm głębiej niż linia siewu kukurydzy. Dzięki temu, wykorzystując naturalny tropizm korzeni w kierunku fosforu, rośliny mogą rozbudowywać mocny i głęboki system korzeniowy. Dodatkowo umieszczenie nawozu głębiej ogranicza ryzyko jego niedostępności w warunkach często występującej wiosennej suszy i przesuszenia górnej warstwy gleby. Umożliwia także ciągły dostęp do składników pokarmowych dla dynamicznie rozwijających się roślin. W praktyce do najczęściej stosowanych nawozów w nawożeniu zlokalizowanym należą fosforan amonu oraz mocznik.
Nie można również zapominać o mikroelementach. Szczególne znaczenie dla kukurydzy ma cynk, który wspiera prawidłowy rozwój roślin we wczesnych fazach wzrostu oraz poprawia wykorzystanie azotu. W wielu gospodarstwach korzystne efekty przynosi także uzupełniające dokarmianie borem, szczególnie na stanowiskach o niskiej naturalnej zasobności w ten pierwiastek. Pozostałe natomiast mikroskładniki należy stosować przede wszystkim profilaktycznie, w myśl zasady, że o plonie decyduje składnik, którego jest najmniej w stosunku do potrzeb pokarmowych (choćby były one niewielkie).
Mateusz Pawłowski,
Specjalista ds. agrotechniki.